Grodzisko w
Chodliku, zwane Troją Północy, należy do
największych i najlepiej zachowanych grodzisk
wczesnośredniowiecznych w Polsce. Grodzisko to
pozostałość po kiedyś pełnym życia grodzie.
W VIII i IX w. W drewnianych chatach budowanych
na planie kwadratu o boku 4-5 m, mieszkali nasi
praojcowie. Byli to Słowianie, najpewniej z
plemienia Lędzian. Trudnili się głównie
rolnictwem, a także rzemiosłem.
Przed sąsiednimi
plemionami, a także groźnymi najeźdźcami
przybywających z odległych rejonów Europy, a nawet
Azji bronili się budując umocnienia. W Chodliku
powstały trzy linie kolistych umocnień - wałów. Były
one wykonane z ziemi i drewnianych bali.
Aleksander Gardawski badający
grodzisko w latach pięćdziesiątych i
sześćdziesiątych sądził, że wały powstawały
stopniowo, ponieważ gród stale się powiększał.
Najpierw powstał wał wewnętrzny o wymiarach 170 na 200
metrów, potem środkowy o ścianach drewniano -
ziemnych, a następnie zewnętrzny, imponujący jak na
ówczesne warunki obiekt, mający u podstaw grubość od
10 do 30 metrów, z obu stron otoczony fosami. Obecnie
dopuszcza się, że wały mogły powstać w jednym
czasie. Potrójna ich linia wzmagała efekt obronności.
Gród miał prawie 9 ha powierzchni. Głównym elementem
wyposażenia grodu były naziemne domy mieszkalne
oddalone od siebie od 4 do 5 metrów. Na majdanie
znajdowała się studnia. Badania archeologiczne
potwierdziły istnienie budowli gospodarczych. W
grodzisku zamieszkiwało ok. 10 tys. osób, co w
ówczesnych czasach było niewiarygodnie dużym
skupiskiem osiadłej ludności. Cały kompleks osadniczy
zajmował ok. 100 ha, wychodząc poza część obronną.
W jego skład wchodziły współpracujące z grodem
rozległe osady. Zanik grodziska w IX wieku uczeni
interpretują terytorialną ekspansją Polan.
Mimo wszystko grodzisko jest dzisiaj
dobrze widoczne w terenie. Miejscami wały sięgają
wysokości 2-2,5 m. Grodzisko porastają łany wrzosów
rosnące wśród młodnika sosnowego. Niestety w latach
sześćdziesiątych północna część grodziska
została przecięta rowem melioracyjnym i drogą.
Pozostające po północnej stronie rowu i drogi wały
są systematycznie niszczone przez orkę.
Kolejka wąskotorowa
To jedyna w tym regionie linia
wąskotorowa biegnąca przez piękne i malownicze
tereny płaskowyżu lubelskiego.Zbudowana w latach
90-tych ubiegłego wieku przez rodzinę
Kleniewskich w celu przewozu buraków cukrowych z
pól do cukrowni w Zagłobie. Po rozbudowie w
czasie I wojny światowej kolejka wąskotorowa
osiągnęła styczność z koleją
normalnotorową w Nałęczowie. Po
przekształceniu kolejki w 1918 roku w linię
kolejową PKP prowadzono na niej ruch osobowy i
towarowy, najaktywniejszy w latach 80-tych.
Obecnie kolejka wykorzystywana
jest głównie do celów turystycznych. Przejazd
w "stylu retro", po niezwykle
malowniczym terenie Płaskowyżu
Nałęczowskiego, połączony z dodatkowymi
atrakcjami (zwiedzanie, bufet, ognisko)
pozostawia niezapomniane wrażenia!